Translate

2015/09/19


Dość długo się wahałam zanim zdecydowałam sie na zakup słynnego YSL Touche Eclat. Jest to jak wiadomo dość drogi kosmetyk. Od wielu lat używałam z ogromną przyjemnością L'oreal Touche Magique i bałam się, czy słynny YSL zdoła mu dorównać (jako kultowy produkt oczywiście powinien). Zwłaszcza, że wśród wielu przeczytanych przez mnie opinii, dość często pojawiała się taka, że YSL ma o wiele cięższą konsystencję. Ja tymczasem nie potrzebuję korektora zakrywajacego cienie czy worki pod oczami, ponieważ szczęśliwie ich nie posiadam, a jedynie chcę uzyskać efekt liftingu i rozświetlenia, jaki daje właśnie L'oreal Touche Magique. Po wielu miesiącach namysłu jednak zdecydowałam, że przetestuje ten słynny korektor. W końcu miliony kobiet na świecie nie moga się mylić...

Czy najsłynniejszy korektor na świecie zdołał zrzucić z piedestału mojego ulubionego L'oreal?

L'oreal Touche Magique, Ivory Beige

Zaczne od omówienia mojego ulubionego korektora czyli L'oreal Touche Magique. Posiada on dośc rzadką konsystencje i pięknie rozprowadza się pod oczami. Jak wspomniałam, nie posiadam zbyt mocnych cieni pod oczami ale uważam, że nie będzie sie on dobrze nadawał do tego celu. Nie zakrywa również dokładnie niedoskonałości. Za to co robi najwspanialej, to rozjasnia, rozświetla i liftinguje skórę pod oczami oraz generalnie twarz, dodając jej blasku i delikatności. Nie znam lepszego sposobu na odjęcie sobie paru lat oraz ukrycia zmęczenia. Ja nakładam korektory sposobem podpatrzonym od Ani z kanału Blogmakijaż.pl, który wygląda mniej więcej tak:

Jest to naprawdę wspaniały korektor, polecam.

YSL Touche Eclat, no 2 Luminous Ivory

Produkt ten ma dość wodnistą konsystencję, wcale nie gęstszą niż L'oreal Touche Magique a nawet bardziej płynną. Bardzo dobrze sie blenduje pod oczami. Na tym jednak koniec jego zalet. Nie żartuję. Korektor ten ma tendencję do oksydowania czyli ciemnieje na twarzy, po drugie praktycznie znika chwilę po nałożeniu, nie daje więc żadnego rozświetlenia i ostatnia rzecz: nakładałam go wielokrotnie, na różne sposoby i zawsze powoduje wrażenie zmęczonej twarzy. Pomimo wodnistej konstystnecji i pieknego koloru w momencie aplikacji, po wklepaniu go w skórę, okazuje się być wysuszający a kolor po prostu znika. Aż zaczęłam się zastanawiać czy nie mam podróbki, ale obejrzałam wiele filmików porównujących i raczej posiadam oryginał, zreszta zakupiony na znanej  i chyba wiarygodnej stronie feelunique.com. Wielkie rozczarowanie, odradzam jego zakup.

Collection Lasting Perfection

O produkcie tym warto wspomnieć przy okazji porównywania korektorów, ponieważ jest bardzo popularny i bardzo tani (kosztuje 6 razy mniej niż YSL czyli 4f). Uważam, że jest świetny. Posiadam go w ładnym jasnym kolorze (fair), który nie ciemnieje na twarzy i delikatnie ją rozjaśnia. Jest o wiele bardziej gęsty niż L'oreal Touche Magique i dość ciężko się go rozprowadza pod oczami ale nałożony cienka warstwą wygląda całkiem dobrze. Nie wchodzi w zmarszczki, może minimalnie wysusza z racji gęstej konsystencji, ale również rozświetla. Jednak tak naprawdę jest to bardziej korektor do zadań specjalnych czyli do ukrycia wszelkich niedoskonałości, z czym radzi sobie po prostu wspaniale. Polecam:)


A jakie są Wasze ulubione korektory?


Categories: ,

8 komentarzy:

  1. oj, muszę też sobie kupić jakiś korektor, bo zawsze mam takie sińce pod oczami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, zobaczysz, jaka będzie różnica:)

      Usuń
  2. Jeszcze nie znalazłam ideału. Odradzam za to korektor Astor, wyjątkowo nie trafiony zakup!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź! Ja juz chyba pozostane przy L'oeral Touche Magique, choc kusi mnie jeszcze jeden- Helena Rubinstein Magic Concealer:)

      Usuń
  3. Pewnie można, ale ja nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam korektory, dla mnie to najwżniejszy kosmetyk makijażowy, chociaż w Twoim wieku jeszcze nie potrzeba żadnych upiekszaczy, młodość zdobi:)

      Usuń
  4. Ja miałam ten z L'Oreala nie ukrywam też, że sprawdził się rewelacyjnie ;) Na dodatek kupiłam go na promocji w Rossmanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kolejną osobą, u której sie sprawdził, szczerze mówiąc nie słyszałam chyba żadnej negatywnej opinii na jego temat:)

      Usuń